22 marca

Sportowe marzenia i plany

Sportowe marzenia i plany

Przeszłość
Sporty kynologiczne zawsze mnie fascynowały. Najbardziej podobało mi się dogfrisbee, na drugim miejscu były obedience i flyball. Marzyłam o psiaku sportowym, wciągających treningach i ekscytujących zawodach. Wtedy wszystko wydawało mi się być takie proste...

Teraźniejszość
Niestety, zmarnowałam okres szczenięctwa Mangusia. Nie przyłożyłam się zbytnio do jego socjalizacji (np. oswojenia z miastem, tłumami) czy nauki, chociażby ładnego chodzenia na smyczy. Nie poczyniłam też odpowiednich przygotowań, wiedząc, że chcę, by Mango w przyszłości uprawiał sport(y). Nie mam na myśli forsowania szczenięcia przedwczesnym łapaniem frisbee w locie czy skakaniem przez hopki. Nie, nie. Chodzi mi raczej o naukę aportowania, wymiany czy o wspomnianą już socjalizację psiaka. Teraz ponoszę tego konsekwencje, ale nie jest najgorzej. Staram się naprawiać błędy popełnione w przeszłości i całkiem nieźle mi to wychodzi.

Sporty, dobrze, ale jakie? Marzenia i plany
Uważam, że Mango jest stworzony do dogfrisbee. Pięknie i chętnie skacze, a nawet łapie zabawki w locie. Umie aportować, choć nie wszystko i nie zawsze (ćwiczyliśmy to ok. 5 miesięcy i udało się; treningi, oczywiście, wciąż trwają - musimy to jeszcze dopracować).
Mango jest szybki i zwinny (w końcu to whippet). Ma też świetną motywację na zabawki, ale... niezbyt lubi dyski. I tak jest lepiej niż było, kiedyś w ogóle dla niego nie istniały.
Nad wymianą/oddawaniem zabawek na komendę/wpojeniem rudemu zasady, że najlepsza zabawka to ta, którą ja (właściciel) mam w ręce jeszcze pracuję/pracujemy. I jesteśmy na dobrej drodze.
A przeciwwskazania do uprawiania frisbee? Na pewno niezbyt wysoka świadomość ciała Mango i moja nieumiejętność rzucania dyskiem. Poza tym póki co Manguś nie umie (a raczej nie chce/nie wie, że tego od niego wymagam) łapać frisbee w locie, zawsze czeka, aż upadnie na ziemię. Do tego wszystkiego dochodzi mój brak wiedzy na temat owego i innych sportów, zdecydowanie przydałby się ktoś, kto by nas poprowadził, pomógł. Niestety, nikogo takiego nie znam, a w okolicy nie ma żadnych klubów dogfrisbee. Za to może uda mi się kiedyś załapać na jakieś semi - przede wszystkim chciałabym poćwiczyć rzuty. Albo, o!, obóz frisbee dla początkujących, byłoby świetnie.
Się zobaczy. ☺
Agility - czemu nie? Jak najbardziej widzę Mango w tym sporcie, ale... nie bardzo widzę siebie. Z drugiej strony klub (a planuję za jakiś czas nas zapisać) otwiera przed nami nowe możliwości. Cóż, poczekamy, zobaczymy. A nuż odnajdziemy się w agility? ☺
Coursingi, czyli terenowe wyścigi chartów to świetna sprawa; dla whippeta z pasją do biegania, takiego jak Mango - rewelacja! Planujemy spróbować. Niestety, Mango w towarzystwie innych psów strasznie się ekscytuje (np. szczeka, ciągnie na smyczy, jednym słowem wariuje). W wakacje będziemy uczęszczać na szkolenie z podstawowego posłuszeństwa, jak dobrze pójdzie, pomyślimy o coursingach.
Bardzo podoba mi się flyball. Mango pewnie czułby się w tym sporcie jak ryba w wodzie, ale (o czym już wspominałam) rudy bzikuje przy psach plus musielibyśmy dopracować aportowanie, choć to akurat najmniejszy problem.
Dogtrekkingi - kiedyś na pewno w jakimś wystartujemy. ☺
Natomiast obedience to (niestety) kompletnie nie nasza bajka: oboje jesteśmy niecierpliwi i łatwo wpadamy we frustrację. Najwyżej moglibyśmy spróbować swoich sił w rally-o, chociaż Mango z pewnością nigdy nie zostanie mistrzem posłuszeństwa.
Oczywiście istnieją również inne psie sporty, takie jak dog diving, bikejoring, IPO czy dummy. Jednakże nie będę o nich wspominać, gdyż nawet gdybym bardzo tego chciała - Mango (w większości) się w nich nie odnajdzie. A przecież w sporcie liczy się dobra zabawa oraz szczęście obu stron - człowieka i psa.



11 marca

Liebster Blog Award #2

Liebster Blog Award #2

O co chodzi?
Opis zabawy: Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Za nominację dziękuję Anecie i Riko.

1. Ulubiony gadżet psiarza?
Znaczy mój? Myślę, że nerka (saszetka).

2. Jaka jest najbardziej irytująca wada u Waszego psa (psów)?
Łatwe wpadanie we frustrację.


3. Mój pies najbardziej lubi...
Bieganie. I... mnie. ☺

4. Najważniejsza komenda na świecie według Was to...?
Mango, wracaj! - czyli przybieganie na zawołanie, choć, niestety, rudy nie ma go w stu procentach opanowanego.

5. Co zadecydowało, że to właśnie ten pies zamieszkał z Tobą?
Szczerze? Jego wygląd. To taki śliczny pręgusek. ☺
O wyborze rasy, hodowli i miotu pisałam tu.

6. Twoje 3 ulubione rasy?
Nie wiem, chyba whippet, border collie i saluki.

7. Planujesz zakup jakiegoś psiego produktu?
Owszem, i to niejednego. ☺ W najbliższych planach jest ta zabawka. ☺

8. Za co najbardziej kochasz swojego czworonoga?
Za to, że jest. Za jego bezinteresowną miłość i oddanie.




9. Czy uprawiasz jakiś sport ze swoim psem?
Jeszcze (!) nie.

10. Co najbardziej lubi jeść Twój pies?
Hm, suszki?


 
11. Co robicie w wolnym czasie?
Chodzimy na spacery, trenujemy posłuszeństwo, sztuczkujemy, bawimy się, leniuchujemy...

Nominuję:
- Alicję, Chrupka, Syriusza i Mishę;
- Paulinę, Hippisa i Livaia;
- Karolinę i Teenę;
- Wanesę i Czarka;
- Kasię i Cookiego;
- Dominikę i Kentucky'ego;
- Natalię, Tosię i Ginny;
- Martę i Taylę;
- Natalię i Syriusza;
- Asię, Bibę, Yumę i Twiggy;
- Natalię i Lucky'ego.

Moje pytania:
1. Dlaczego nazwałeś/aś swojego psa/psy tak, a nie inaczej? Nad jakimi imionami się zastanawiałeś/aś?
2. Twoje największe marzenie związane z psami?
3. Twoja ulubiona rasa... kota?
4. Twoja wymarzona podróż z psem/psami?
5. Twoje ulubione czasopismo o tematyce kynologicznej?
6. Twoja ulubiona książka... uwaga!... Niezwiązana z psami?
7. Sztuczka/komenda, którą Twój pies/psy wykonuje/ą najchętniej?
8. Ulubiona sucha karma Twojego psa/psów?
9. Twoja ulubiona rasa charta?
10. Twoje życiowe motto?
11. Hm... Twój ulubiony owoc? ☺




 

27 lutego

Psia paczka by Handmade JulKa - recenzja

Psia paczka by Handmade JulKa - recenzja
Parę miesięcy temu wygrałam konkurs fotograficzny. Nagrodą była sucha karma, jednak organizatorka zgodziła się wymienić ją na coś innego (Mango nie przepada za suchą karmą) - mianowicie na karmę mokrą. Bardzo długo czekałam na przesyłkę, aż tu pewnego dnia otrzymałam wiadomość z propozycją wzięcia udziału w testach psiej paczki w ramach nagrody. Paka pełna niespodzianek - brzmiało kusząco, zgodziłam się więc i zamiast karmy otrzymałam kilka ciekawych produktów, w większości wykonanych ręcznie. Oto recenzja.

Co to jest?
Comiesięczna paka pełna niespodzianek w postaci różnorodnych psich produktów. Dostępne są paczki dla psów małych, średnich i dużych.
My do testów otrzymaliśmy paczkę dla psa małego, rozmiar paki: XS.
Zawartość...


Szarpak


Przede wszystkim: za krótki. Ale cóż... Inne minusy: dosyć sztywny, hm, zwarty, mało rozciągliwy, łatwo nasiąka psią śliną czy wodą. A plusy? Trwały, sprawia wrażenie starannie wykonanego, podręczny - można go wszędzie zabrać ze sobą, wciśnie się do każdej kieszeni.
Nie jest stworzony do przeciągania się nim z futrzakiem wielkości Mango (ze względu na swoją długość), za to wyśmienicie sprawdza się jako zabawka do łapania przez psa w powietrzu.
Po trwających około 2 tygodnie testach szarpak prezentuje się następująco:


Po wymyciu:


Czy Mangusiowi spodobała się nowa zabawka? W domu nie wykazywał szczególnego entuzjazmu względem tegoż szarpaczka, za to na dworze chętnie z nim szalał.


Smaki


Zacznijmy od ciasteczka z kawałkiem mięsa.
Okazało się być dosyć twarde, przy łamaniu kruszyło się. Mango smakowało. ☺
Przysmaki treningowe - świetna sprawa, zdecydowanie mój ulubiony paczkowy produkt. Niewielkie, łatwe do dzielenia na mniejsze kawałki, w ogóle się nie kruszą, nie brudzą, a psiak za nimi przepada.
Ciekawa jestem przepisu. ☺


Zabawka typu KONG


Ciekawy pomysł. Rudzielec początkowo był nią zafascynowany,


z czasem jego entuzjazm znacznie osłabł. Niestety, zabawka okazała się być nietrwała, dosyć szybko skończyła tak:




Karma i smakołyki


Pedigree nie cieszy się dobrą sławą wśród odpowiedzialnych właścicieli psów. Wręcz przeciwnie... Ale nie to sprawiło, że te produkty nie przypadły mi do gustu - w końcu, przyznaję, sama czasami podaję Mangusiowi smaki Pedigree (mokrą karmę tylko od święta). Nie, powód mojej niechęci był inny, a mianowicie: brak oryginalności. Wiele osób (w tym ja) kupuje tego typu paki ze względu na chęć odkrywania nowych psich produktów. A Pedigree... Jedzenie tej marki jest wszędzie, każdy je zna itp. Jestem przekonana, że ową karmę i smaki można by z powodzeniem zastąpić innym, ciekawszym produktem w podobnej cenie.


Piłka


Od jakiegoś czasu planowałam zakup zapachowej zabawki dla whippusia, tak więc bardzo ucieszyła mnie obecność piłeczki firmy Sum-Plast w paczce. Julka, trafiłaś w dziesiątkę, dzięki. ☺
Na Mango nie zrobiła jakiegoś nadzwyczajnego wrażenia, ot, piłka jak każda inna. Choć wyjątkowo dobrze sprawdziła się w roli gryzaka.


Cena
20 zł - tyle była warta moja paczka. Myślę, że to odpowiednia cena, zwłaszcza biorąc pod uwagę energię i czas, jaki Julka musiała przeznaczyć na wykonanie szarpaka, zabawki w typie KONGa i smaków.
Pełny cennik - klik.

Podsumowanie
Paczki by Handmade JulKa z pewnością nie można porównywać z, chociażby, Paką Zwierzaka czy Psią Paką (która, nawiasem mówiąc, zakończyła już swoją działalność). Ale myślę, że mogę ją polecić osobom lubiącym niespodzianki i psie zabawki oraz smakołyki wykonane ręcznie, którym nie zależy na wysokiej jakości produktach.

Gdzie kupić?
Klik. 






15 lutego

Jak zmotywować się do działania?

Jak zmotywować się do działania?
O psiej motywacji mówi się i pisze ostatnio bardzo dużo. I dobrze, bo ma ogromne znaczenie - zarówno w szkoleniu, jak i w sportach. Ja jednakże postanowiłam skupić się na ludzkiej chęci do działania, nie mniej ważnej. Zimą bardzo często dopada mnie demotywacja. Zwyczajnie nie chce mi się trenować z Mango czy wyprowadzać go na spacery. Zresztą chyba każdego z nas ogarnia czasem zniechęcenie. Ale głowa do góry, są na to sposoby!
Przedstawiam przepis na motywację.


Planuj! Notuj!
Długopis, może podkreślacz, kalendarz książkowy, zeszyt czy notes to wszystko, czego potrzebujesz. Codziennie planuj następny dzień, bardziej lub mniej szczegółowo, np. Spacer pod las, 5 km, do zabrania: smaki z kurczakiem, piłka tenisowa, szarpak; praca nad przywołaniem, wyjście po obiedzie, około godz. 2. Wieczorny trening: sucha karma plus smaki; targetowanie (drugi etap nauki), zostawanie (szczególną uwagę zwróć na ...), samokontrola (pamiętaj o ...), na koniec zabawa szarpakiem.


Każdego dnia (lub raz na jakiś czas) notuj: jak wyglądał dany trening, z czym pies poradził sobie świetnie, a nad czym musicie jeszcze popracować.



Stwórz listy komend i sztuczek
Jeśli zdarza się, że zaczynasz ćwiczyć z psem jakąś komendę/sztuczkę, a potem zapominasz o niej, polecam stworzenie list.
Na pierwszej wypisz komendy/sztuczki, które twój pies już zna, na drugiej te, nad którymi aktualnie pracujecie/zaczęliście, ale porzuciliście ich naukę, na trzeciej te, których chciał(a)byś nauczyć psiaka - w przyszłości będziesz mógł/mogła zajrzeć na tę listę w poszukiwaniu pomysłów, inspiracji.
Pamiętaj o tym, by na bieżąco uzupełniać listy i, co najważniejsze, w ogóle na nie zaglądać, to nie ma być tak, że stworzysz je, a potem... o nich zapomnisz. ☺
Takie listy są naprawdę przydatne, więc najlepiej noś je zawsze przy sobie, żebyś mógł/mogła na nie w razie potrzeby zerknąć.

  
Wyznaczaj sobie cele!
Chyba nie ma potrzeby, żebym się specjalnie rozpisywała na ten temat.
Jasne cele, wyzwania często bardzo motywują. Fajną zachętą do działania są różnego rodzaju akcje, np. ta, ta czy ta.
Mam tylko jedną uwagę - nie stawiaj poprzeczki zbyt wysoko, pamiętaj o swoim psie i planuj zawsze pod niego.

Dziel się postępami!
Na blogu, fanpejdżu... Regularnie bądź nieregularnie dziel się waszymi sukcesami, możesz też co jakiś czas organizować minipokazy umiejętności twojego zwierzaka dla rodziny czy znajomych.

Atrakcyjne treningi to podstawa!
Nie tylko dla futrzaka, ale także dla ciebie! Nudnym, monotonnym treningom powiedz nie! Zadbaj o różnorodność i dobrą zabawę! A jeśli akurat nie masz nastroju, zrezygnuj z pracy z psem, nie ćwicz wbrew sobie, bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Pamiętaj - nic na siłę!


Czytaj blogi, czasopisma, oglądaj filmiki!
To pomaga na brak motywacji i dostarcza inspiracji. ☺

Nie gwarantuję, że przytoczone przeze mnie metody walki z demotywacją sprawdzą się w waszym przypadku, ale nie zaszkodzi spróbować. ☺

Co myślicie? Znacie jeszcze jakieś sposoby na zniechęcenie, brak motywacji? Zachęcam do komentowania. 
 


07 lutego

Liebster Blog Award

Liebster Blog Award

O co chodzi?
Opis zabawy: Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

My zostaliśmy nominowani przez Kingę i Barona, bardzo dziękuję!

1. Preferujesz szelki czy obrożę? 
Póki co używamy jedynie obroży, szelki są w planach, jeszcze nie mieliśmy z nimi do czynienia, więc nie wiem.

2. Bez jakiej zabawki życie Twojego psa byłoby nudne?
Życie Mango nudne? Nie ma takiej opcji, absolutnie. On zawsze znajdzie sobie jakiś sposób na nudę. ☺ Bieganie, niuchanie, zabawa z psimi kumplami, spacery...
Ale dobra, rudy najbardziej lubi wszelkiego rodzaju szarpaki, więc...


3. Co Cię irytuje w Twoim psie?
Szczerze? Mnóstwo rzeczy! Niecierpliwość, łatwe wpadanie we frustrację, upór, wybredność (w przypadku jedzenia), niechęć do frisbee (Mango nie przepada za dyskami, szkoda), to, że szczeka na inne psy (ostatnio także na niektórych ludzi) i ignoruje mnie w ich towarzystwie, częściowy brak reakcji na przywołanie (moja wina, ale i tak irytuje).

4. Wybierasz się na jakieś obozy/seminaria w tym roku?
Planuję zapisać nas na kurs podstawowego posłuszeństwa (Mango nie zachowuje się zbyt dobrze w towarzystwie obcych psów, będziemy z tym walczyć) i do klubu agility. Do tego może wybierzemy/wybiorę się na jakieś semi, myślę nad majówką w MADzone.

5. Ulubiony psio-ludzki team? 
A mogą być 3? ☺ Patrycja, Zoe, Madlene i Sorin - ich praca jest dla mnie źródłem inspiracji, sukcesy tej czwórki budzą mój podziw i szacunek. Ada, Sonia i Kermit - chyba nikt inny tak dobrze nie motywuje mnie do działania i nie dodaje pozytywnej energii! Asia, Eiden i Kairen - pokazują, że whippet potrafi i również dają mi ogromnego kopa motywacyjnego.

6. Top 3 ulubione rasy psów?
Wybór mnie przerasta, lubię zbyt wiele ras. Ale powiedzmy, że whippet, border i saluki.

7. Czy Twój pies jest spokojnym burkiem czy raczej małą torpedką? 
Torpedką, zdecydowanie!


8. Jakie psie smaki Twój pies lubi najbardziej?
Fineyork? Trudno stwierdzić. Mango kocha nowości, więc zwykle najbardziej motywują go smaki, których nigdy/dawno nie jadł.


9. Wolisz spacery w towarzystwie czy sam/a?
To zależy. Przede wszystkim od mojego samopoczucia, nastroju.

10. Najfajniejsza komenda jaką do tej pory udało Ci się nauczyć psa?
Hm, chyba aportowanie (komenda?), którego nauka kosztowała mnie mnóstwo wysiłku (wciąż wymaga dopracowania, ale jest).

11. O czym najbardziej lubisz pisać na blogu?
Bloga prowadzę od niedawna, nie potrafię stwierdzić.

Nominuję:
- Adę, Sonię i Kermita;
- Monikę i Damona;
- Maję i Azrę;
- Małgosię, Baloo i Ruby;
- Magdę, Django i Quentina;
- Ninę, Figę i Kiwi;
- Anetę i Riko;
- Monikę, Fruzię i Hondę;
- Karinę i Terrora;
- Olę i Zuzię;
- Martynę i Fuksa.

Moje pytania:
1. Najlepszy psi przyjaciel Twojego pupila/pupili?
2. Co najbardziej motywuje Twojego psa/psy (zabawki, smakołyki itp.)?
3. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku i dlaczego?
4. W czym najbardziej przypominasz swojego psa/psy (np. jakaś Wasza wspólna cecha charakteru)?
5. Twoja ulubiona książka poświęcona psom?
6. Twój ulubiony psi blog?
7. Wpisy na blogach jakiego rodzaju najbardziej lubisz czytać (Haul, Psia szafa, DIY, Jak nauczyć...? itp.)?
8. Twoja ulubiona dyscyplina sportu kynologicznego?
9. Twoje ulubione zwierzęta domowe (nie licząc psów)?
10. Co myślisz o rasie whippet? Lubisz? Nie lubisz? Za co cenisz te psy, a jakie ich cechy Ci nie odpowiadają?
11. Twój ulubiony cytat związany z psami?




 

29 grudnia

Październikowo-listopadowe nagrody konkursowe

Październikowo-listopadowe nagrody konkursowe
Ostatnio mam szczęście do konkursów. W październiku i listopadzie wygrałam ich w sumie 5!


Przyjaciel Pies (konkurs na recenzję) - kula smakula firmy Trixie 
Świetna zabawka, ale... w przypadku Mango nie do końca się sprawdziła. Rudzielec uznał turlanie piłki za czynność okropnie nudną i frustrującą (Kurczę, czemuż te przysmaki nie wylatują? Mamo, zrób coś! Ja chcę smaczka! Już! Teraz! W tej chwili!). Także na długie godziny zabawy raczej bym nie liczyła. Chociaż... pyszne żarełko potrafi zdziałać cuda. ;)


PS Staram się bardziej przekonać Mango do kuli - 3majcie kciuki!


Dog&Sport (konkurs foto) - Pokusa Premium Plus dla dorosłych psów ras małych
Jesteśmy pewni, że żaden zwierzak nie oprze się Pokusie - głosi napis na opakowaniu. Rzeczywiście, nie natknęłam się jeszcze w internecie na psa, któremu Pokusa nie przypadłaby do gustu. Miałam ogromną nadzieję, że i Mango oszaleje na jej punkcie. Bardzo się zawiodłam. Nie polubił jej. Znaczy... hm, to skomplikowane. xD Mango ocenia Pokusę następująco: Mmm, całkiem niezły ten proszeczek! Ale cóż to? Z wodą - nie! Z maślanką - ble! Z jogurtem - to nie to samo! Z karmą mokrą czy suchą - chyba sobie, pańcia, żartujesz! Mam to jeść? 
Podsumowując: Mangusiowi Pokusa sama w sobie nawet smakuje (ale do jej fanów nie należy), natomiast po dodaniu do niej czegokolwiek - no, ble, ble, ble, ohyda! 
Dziwny jest ten pies! Oczywiście nie mam do niego żadnych pretensji - sama jestem wybredna, więc doskonale whippusia rozumiem. ;)


Za to koty nie mogły oprzeć się Pokusie... ;)





EDIT: Eureka! Pokusa + olej to jest to! Takie połączenie nie zawsze się sprawdza, ale najczęściej... Mango wcina z apetytem!

Mój Pies i Kot (konkurs foto) - koszulka akcji Zerwijmy łańcuchy
Krótko mówiąc [pisząc]:
☺koszulka ładna, choć za duża;
☺akcję popieram w stu procentach;
☺do tego moje (zwycięskie) zdjęcie ukazało się w czasopiśmie MPiK!
Czego chcieć więcej?



Przyjaciel Pies (konkurs na imiona dla psów z okładki czasopisma) - lateksowa piszcząca piłeczka firmy Trixie oraz smakołyki Purina Friskies Picnic
Mango pokochał tę piłkę i te smakołyki od pierwszego, hm... wypróbowania. Trudno się dziwić - whippet jest miłośnikiem przysmaków i dobrej zabawy!
Dziękujemy za tak miłą niespodziankę!






Po prostu Zuzia (konkurs foto) - zabawka Comfy Mint Dental Stick, 2x 90 g karmy suchej Josera, saszetka Applaws i przysmaki dentystyczne 
Nagrody uszeregowane od najlepszej do najgorszej (wg Mango oczywiście):
1) przysmaki dentystyczne - Pychotka! Pańcia, daj jeszcze!;




2) zabawka Comfy (bezpieczny patyk) - bardzo fajna, nieźle sprawdza się w roli KONGa;







3) karma Josera - udało mi się w pewnym stopniu przekonać do niej rudego niejadka;




4) saszetka Applaws - Manguś zjadł troszkę (troszkę mało), co mnie niezmiernie zdziwiło; cóż, o gustach się nie dyskutuje. 





Dzięki wielkie! :)