wtorek, 18 kwietnia 2017

Aqua Pro Animale (woda dla psa) - recenzja


Tym razem przybywam z recenzją nietuzinkowego produktu - wody dla psa. Pewnie wielu z Was złapie się w tym momencie za głowę, powtarzając: Świat zwariował. Wcale się nie dziwię. Sama do produktu podeszłam mocno sceptycznie. Ale przetestować przecież nie zaszkodzi, prawda?
Producent zapewnia, że woda nie zawiera chloru oraz szkodliwych i rakotwórczych związków chemicznych, dodatkowo wzbogacona została w składniki, które korzystnie wpływają na psie zdrowie. Brzmi kusząco. Byłam ciekawa, jak produkt sprawdzi się u nas. W trakcie trwających około dwa tygodnie testów zdążyłam wyrobić sobie opinię. Zachęcam do czytania i dzielenia się własnymi doświadczeniami z wodą Aqua Pro Animale.
Sklep internetowy krakvet.pl jak zwykle stanął na wysokości zadania - do testów dostaliśmy 12 butelek 1,5-litrowych. Dziękujemy.


Z czym to się (pi)je, czyli o produkcie słów kilka 
Ta krystalicznie czysta źródlana woda jest idealnym uzupełnieniem diety dla psa i kota. Wydobywana z górskiego źródła szczelinowego „Ceretnik”, które jest usytuowane w jednym z najczystszych regionów Polski, w sercu lasu w Beskidzie Żywieckim. Aqua Pro Animale jest idealna dla każdego pupila, nie obciąża nerek oraz wspaniale smakuje. Woda dla psa została wzbogacona o dodatek aceroli, która wzmacnia odporność; [...]. 
Wzbogacenie wody Aqua Pro Animale o składniki sprzyjające zdrowiu Twojego zwierzaka daje nam produkt idealny i wszechstronny.
Dlaczego acerola?
Woda Aqua Pro Animale z acerolą to górska woda źródlana, wzbogacona o wyciąg z aceroli brazylijskiej (malpighia glabara) – rośliny, która jest jednym z najbogatszych w pełni przyswajalnych źródeł 100% naturalnej witaminy C, zawiera również witaminy z grupy B, prowitaminę A oraz wapń, żelazo i fosfor. Jeden owoc aceroli ważący 4,5 g ma tyle witaminy C co kilogram cytryn. Witamina ta wzmacnia odporność, uszczelniając i wzmacniając naczynia krwionośne, jest też silnym przeciwutleniaczem, wykazuje działanie przeciwnowotworowe. Dodatkowo acerola: wspomaga pracę serca, wątroby i nerek, korzystnie wpływa na wzrok, posiada właściwości przeciwzapalne i ściągające, zapobiega szybszemu starzeniu.
 
Nasza opinia
Znając wybredność rudzielca, byłam przygotowana na to, że obrzuci wodę pogardliwym spojrzeniem i zlekceważy ją. Jednak Mango postanowił mnie zaskoczyć, już pierwszego dnia okazując ponadprzeciętne zainteresowanie produktem. Z czasem jego entuzjazm nie osłabł, mam wrażenie, że wręcz przeciwnie - woda Aqua cieszy się jeszcze większym uwielbieniem ze strony whippeta.
Wiem, że niektóre psy z reguły mało piją, co martwi ich właścicieli. Może w takim przypadku warto by poeksperymentować z wodą Aqua Pro Animale? A nuż psiak rozsmakuje się w niej, podobnie jak Mango?
Jeśli chodzi o przyswajanie, nie zauważyłam niczego niepokojącego. Jednak z tego co mi wiadomo, u psów kilku spośród testerów po wypiciu wody pojawiły się wymioty, biegunka czy apatia, osowienie. Z tego powodu, jeśli nie mieliście wcześniej z wodą Aqua do czynienia, radziłabym kupić jedną czy dwie butelki na próbę - najwyraźniej nie wszystkie czworonogi dobrze na nią reagują.
Ja osobiście nie mam powodu, by produktu nie polecić, gdyż u nas sprawdził się naprawdę bardzo fajnie. Mimo to pozostanę przy zwykłej kranówce - jakoś nie uśmiecha mi się wydawać pieniędzy na specjalną, przeznaczoną dla zwierząt wodę.


Cena: 4,49 zł za jedną butelkę 1,5-litrową (krakvet.pl)



piątek, 14 kwietnia 2017

Aptus Pro Sport Dog - recenzja


Aptus Pro Sport Dog to produkt, który zdobył moje uznanie - z wielu powodów. Oto i one.

Zdrowotne korzyści
Może zacznę od tego, co najbardziej się narzuca. Pasta Pro Sport Dog ma pozytywny wpływ na psi organizm. Najlepiej wyjaśni Wam to producent.
Właściwości (charakterystyka składników):
BCAA (walina, leucyna i izoleucyna) to niezbędne mięśniom aminokwasy o podstawowym znaczeniu dla ich metabolizmu. Ich obecność we krwi zapobiega procesom rozkładu masy mięśniowej podczas wysiłku fizycznego.
BCAA mogą być źródłem energii podczas dłuższego wysiłku, a po jego zakończeniu sprzyjają regeneracji masy mięśniowej. Przyspieszają również rozkład kwasu mlekowego.
L-arginina wykazuje silne działanie anaboliczne – zwiększa wydzielanie hormonu wzrostu, stymuluje rozwój mięśni i ich ukrwienie, wzmacnia odporność, przyspiesza procesy odnowy i gojenia ran.
L-glutamina to aminokwas najczęściej spotykany w mięśniach, który stymuluje ich rozwój, wydzielanie hormonu wzrostu i regenerację po wysiłku.
L-karnityna ma kluczowe znaczenie dla zaopatrzenia w energię serca i mięśni. Sprzyja transferowi tłuszczy z pokarmu do tkanek i jego wykorzystaniu. Ogranicza produkcję kwasu mlekowego u psów sportowych i w konsekwencji uśmierza bóle mięśni. Dodatkowo L-karnityna poprawia natlenienie mięśni i wspiera pracę serca.
Betaglukany należą do najsilniejszych ze znanych immunostymulatorów.
Witamina E to silny antyoksydant.
Magnez wspiera właściwe działanie serca, normalizuje krążenie i ma pozytywny wpływ na pracę mięśni i nerwów.

Dosyć spora grupa docelowa
Nazwa pasty może być nieco myląca, bowiem Aptus Pro Sport Dog to produkt polecany do stosowania nie tylko u psich sportowców, ale także w przypadku sporadycznego wysiłku. Przykładowo parę dni temu postanowiliśmy zdobyć Mogielicę - najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego. Pokonaliśmy ponad 10 km. Normalnie w trakcie jednego spaceru przechodzimy zazwyczaj około 2-4, tak więc z pewnością było to dla Mango jakiegoś rodzaju obciążenie. Pasta Pro Sport Dog, podana przed, w trakcie, a także po naszej górskiej wędrówce, wspomogła organizm rudzielca i przyspieszyła jego regenerację po wysiłku - tak sądzę, efekty oczywiście nie były widoczne gołym okiem.


Forma
Kupując psie suplementy, zazwyczaj mamy całkiem spory wybór. Możemy zdecydować się między innymi na tabletki, kapsułki, proszek czy syrop, w zależności od swoich i czworonoga preferencji. Odnoszę jednak wrażenie, że suple w formie pasty są stosunkowo mało popularne w branży kynologicznej. A szkoda.
Pastę wyciska się z tubki bezpośrednio na psi język. Rozwiązanie wygodne i bezproblemowe (o ile pasta psu smakuje, oczywiście). Raz zdarzyło mi się nieźle upaprać przy podawaniu, ale śpieszyłam się i robiłam to dość chaotycznie, więc trudno się dziwić.
Druga sprawa to podróże, wyjazdy. Górska wędrówka, seminarium, zawody? Aptus Pro Sport Dog sprawdzi się idealnie! Pod tym względem pasta zdecydowanie bije na głowę tabletki, proszek czy syrop.

   
Smakowitość
Pasta Pro Sport Dog nie jest jakaś ekstrasmaczna, niemniej rudy niejadek zlizuje ją chętnie - przynajmniej w domu, na zewnątrz (szczególnie w obcym miejscu) jego zainteresowanie produktem znacznie spada. Ot, ten typ tak ma.


Świetna nagroda w trakcie treningu
Pasta podawana jako nagroda za prawidłowo wykonane ćwiczenie może być ciekawym urozmaiceniem podczas treningu posłuszeństwa czy sztuczek. Oczywiście nie dla każdego psa wizja poczęstowania się pastą będzie motywująca, jest to kwestia osobnicza.
Jak wygląda trening z pastą? To proste. Gdy pies wywiąże się z powierzonego mu zadania, chwalimy go, wyciskamy odrobinę pasty z tubki i dajemy czworonogowi do zlizania. Używając pasty w ten sposób, łączymy przyjemne z pożytecznym i oszczędzamy na smaczkach. Nie należy jednak zapominać o przeznaczeniu produktu - Aptus Pro Sport Dog ma za zadanie wspomóc organizm psów aktywnych, sportowych i pracujących, więc jeśli Wasz pupil większość swojego życia spędza w domu na kanapie, radziłabym poprzestać na zwykłych przysmakach lub zaopatrzyć się w specjalną tubkę na psie łakocie.

  
Brak negatywnych skutków ubocznych
Innymi słowy pasta Pro Sport Dog została przez Mango ładnie przyswojona. Żadne rewolucje żołądkowe nie miały miejsca, co ostatecznie utwierdziło mnie w przekonaniu, że Aptus Pro Sport Dog to godny polecenia produkt.


Cena: 34 zł (aptuspet.pl/sklep) 

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Konkurs dla psich blogerów - II edycja

 
Konkurs inny niż wszystkie - tego jeszcze nie było!

Konkurs polega na napisaniu i opublikowaniu na blogu wpisu na jeden z trzech tematów.

Tematy (kategorie):
Dzień z życia psa. (Opisany z psiej - nie ludzkiej - perspektywy).
Świat zza krat, czyli o pomocy potrzebującym czworonogom.
Cztery pory roku z psem u boku.

Ważne: pod uwagę brane będą jedynie posty opublikowane na blogach. Fanpage na Facebooku to nie blog!

Post może zawierać zdjęcia, ale przy wyborze zwycięzców pod uwagę brany będzie sam tekst.

Do konkursu można zgłosić tylko jeden post!

Do wygrania są trzy równorzędne nagrody główne - w każdej z kategorii zostanie wybrany jeden zwycięzca. Dodatkowo przyznane będzie wyróżnienie (temat wpisu dowolny).

Nagroda główna (x3):
PupiLu (pupilu.pl): koszulka, lusterko oraz etui na telefon (z wybraną rasą psa);
Aptus (aptuspet.pl): pasta Aptobalance, kapsułki Eforion Forte oraz próbki produktów;
Skład Karmy (skladkarmy.pl), Fish4Dogs (fish4dogspolska.pl): pakiet startowy - zestaw próbek karm i przysmaków.

Nagroda za wyróżnienie:
SpeedMania: smycz o długości 1,5 m.

Czas trwania konkursu:
od 10 kwietnia do 10 maja 2017 roku. Wyniki zostaną opublikowane na blogu Mango maksymalnie 7 dni po zakończeniu konkursu.

Linki do konkursowych wpisów proszę zamieszczać w komentarzach pod postem na FP Mango.

Uwaga! Wpis musi zawierać grafikę konkursową oraz informację: Ten post bierze udział w konkursie organizowanym przez blog whippetzpasja.blogspot.com, w którym sponsorami są: PupiLu, Aptus, Skład Karmy oraz SpeedMania.

Będzie nam niezmiernie miło, jeśli polubicie strony sponsorów i Mango na Facebooku oraz udostępnicie post konkursowy (jednak nie jest to warunkiem udziału).

Powodzenia!

PS Wraz z firmą Aptus zachęcamy do zamawiania bezpłatnych próbek syropu Apto-flex: https://aptuspet.pl/zamow-probke/

wtorek, 4 kwietnia 2017

Scanomune - recenzja


Stres, zmiana miejsca pobytu, rekonwalescencja, rozród, zakażenia (bakteryjne, wirusowe, grzybicze, pasożytnicze), długotrwała antybiotykoterapia, okres jesienno-zimowy czy przedwiośnie, gdy osłabiony po zimie organizm jest bardziej podatny na choroby... Czasami naprawdę warto sięgnąć po suplementy wspomagające odporność, które poleca się zresztą również do profilaktycznego stosowania u psów sportowych i pracujących, a także w podeszłym wieku. Wszak nie od dziś wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć.
Jaki produkt wybrać? Od siebie polecić mogę Scanomune - kapsułki firmy Scanvet. Ale od początku.


O produkcie słów kilka
Scanomune zawiera Pleuran, opatentowany beta-1,3/1,6-D-glukan izolowany z grzybów Pleurotus ostreatus o najwyższym stopniu oczyszczenia. Zapewnia skuteczne działanie wspomagające odporność. Stymuluje komórki układu immunologicznego, szczególnie makrofagi, do walki z infekcjami różnego typu. Do stosowania w stanach osłabienia organizmu, podatności na infekcje, w okresie długotrwałego stresu i innych sytuacjach negatywnie wpływających na układ odpornościowy.
Beta-1,3/1,6-D-glukan zawarty w Scanomune cechuje się bardzo wysoką aktywnością i skutecznością. To substancja całkowicie naturalna, poddana zabiegom technologicznym mającym na celu uzyskanie najwyższego stopnia oczyszczenia. Nie zawiera białek ani lipidów, a wysoki stopień czystości oraz brak alergizujących aromatów i barwników sprawia, że może być stosowany u zwierząt z alergiami i zwierząt z cukrzycą.
Działanie beta-1,3/1,6-D-glukanu zawartego w Scanomune zostało potwierdzone klinicznie w licznych badaniach naukowych zarówno u ludzi, także dzieci, jak i u zwierząt. Ponadto w trakcie prowadzonych badań nie zaobserwowano żadnych niekorzystnych skutków stosowania u zwierząt, nawet przy długotrwałym podawaniu.

Skład, dawkowanie:


Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Sposób podawania
Może zacznę od tego, że tabletki są naszą zmorą odkąd pamiętam. Zazwyczaj muszę się nieźle namęczyć, żeby Mango tabletkę łyknął. Odkrywszy moje zamiary, cwany rudzielec niejednokrotnie buntuje się, odmawiając zjedzenia czegokolwiek. Opiera się nawet najsmaczniejszym kąskom. Gotowane mięso, kiełbasa, szynka czy ser momentalnie tracą na znaczeniu. Obawiałam się, że z kapsułkami będzie podobnie. Zostałam pozytywnie zaskoczona. Mango zazwyczaj bez problemu połykał znajdujące się w jedzeniu kapsułki Scanomune. Czasami rudemu zdarzało się rozgryźć kapsułkę, i to nie było fajne, najczęściej jednak cały proces podawania jej nie zajmował dużo czasu i obywało się bez jakichkolwiek negatywów.
Właściciele co oporniejszych czworonogów zawsze mogą zawartość kapsułki wysypać i zmieszać z karmą. Proszek posiada neutralny smak i zapach, co sprawia, że zwierzęta zwykle bez problemu spożywają go z pokarmem - tak słyszałam, nie przetestowaliśmy produktu pod tym kątem, bo Mango ładnie kapsułki łykał i nie było takiej potrzeby.

     
Efekty stosowania
Scanomune testowaliśmy ponad dwa miesiące, od lutego począwszy. Ostatnia zima zdecydowanie do najłagodniejszych nie należała - ostro dała się wszystkim we znaki. Marcowa pogoda również bywała kapryśna. W końcu nie bez przyczyny mawiamy idzie luty, podkuj buty czy w marcu jak w garncu. Na szczęście Mango w tymże ciężkim okresie tryskał energią i cieszył się końskim zdrowiem. Wszelkie choróbska ominęły go szerokim łukiem. Myślę, że w znacznym stopniu przyczynił się do tego Scanomune. Systematyczność raczej nie leży w mojej naturze, mimo to kapsułki podawałam Mango dzień w dzień, co - jak sądzę - rzeczywiście przyczyniło się do wzmocnienia naturalnej odporności rudzielca.


Podsumowanie
Scanomune to warty uwagi produkt - u nas sprawdził się świetnie, teraz kolej na Was!

Cena: około 50-60 zł (do kupienia w większości lecznic weterynaryjnych i dobrych sklepach zoologicznych - także internetowych)

 
 

czwartek, 30 marca 2017

Karma sucha Petvita - recenzja


Jeszcze parę miesięcy temu do głowy by mi nie przyszło, że zostaniemy testerami karmy suchej. Kto zna Mango, ten wie, że jest wybredny, ba, to pies o iście królewskim podniebieniu. Żywienie rudzielca zawsze stanowiło wyzwanie. Eksperymentowaliśmy z karmami wielu firm, lecz żadna nie sprostała wymaganiom naszego niejadka. Przyzwyczaiłam się już do myśli, że jesteśmy skazani na gotowanie Mango mięsa. Ale do rzeczy.
Od jakiegoś czasu dostrzegam światełko w tunelu, zmianę na lepsze. Żadna to metamorfoza, ot, zainteresowanie whippeta karmą suchą wzrosło. Podejrzewam, że przede wszystkim za sprawą kastracji, która często skutkuje poprawą apetytu zwierzęcia. Wydaje mi się, że niemałą rolę odegrał także... nasz rytuał przedspacerowy (jednak na jego temat nie chcę się na razie rozpisywać, może kiedyś).
W momencie, gdy skończył nam się zapas Eukanuby, a mama stwierdziła, że należałoby zaopatrzyć się w kolejne kilkanaście kilogramów, uświadomiłam sobie, że po ponad dwóch latach nareszcie jesteśmy w stanie podołać zadaniu, jakim jest przetestowanie i zrecenzowanie karmy suchej. Szczęśliwym trafem po krótkim czasie odezwała się do nas przedstawicielka sklepu internetowego krakvet.pl, z którym mieliśmy już przyjemność współpracować. Zaproponowała, bym tym razem wzięła pod lupę suchą karmę marki Petvita. Wahałam się, dopóki nie przeczytałam składu. Okazało się, że Petvita to wysokiej jakości karma z dużą zawartością mięsa. Zgodziłam się ją przetestować, a jakże!
W ramach współpracy otrzymaliśmy cztery 2,5-kilogramowe worki karmy w trzech wariantach smakowych (ryba, kurczak oraz jagnięcina i indyk) w wersji dla dorosłych psów średniej wielkości. Na przetestowanie i napisanie recenzji dostaliśmy równy miesiąc. Przez ten czas nie udało nam się wykorzystać wszystkiego, postanowiłam więc zrecenzować Petvitę na przykładzie karmy o smaku rybnym.


Niestety na opakowaniu nie znajdziemy składu procentowego karmy. Szczegółowych informacji udzielił mi, jak zwykle niezawodny, wujek Google.
SKŁAD: dehydratyzowane mięso z łososia 47,49%, ziemniaki, groch, olej z łososia, hydrolizowane białko zwierzęce, tłuszcz zwierzęcy, siemię lniane, drożdże piwne (naturalnym źródłem MOS), pulpa buraczana, masy cykorii (naturalnym źródłem FOS i inuliny), mąka chleba świętojańskiego, glukozamina i siarczan chondroityny (2500 mg/kg), MSM (metylosulfonylometan) (40 mg/kg), wyciąg z juki schidigera, rozmaryn, winorośl vitis, kurkuma, cytrusy, czapetka. ENERGIA METABOLICZNA (kcal/kg): 3570. DODATKI (IU/kg): Witamina A: 20.000, Witamina D3: 2.000, Witamina E: 150. Pierwiastki śladowe: żelazo (żelaza (II) siarczan (monowodzian) – chelat żelaza (II) aminokwasów) (E1): 90,0 miedź (miedzi (II) siarczan (monowodzian) – chelat miedzi (II) aminokwasów) (E4): 13,0 cynk (siarczan cynku (II) (jednowodny) – chelat cynku (II) aminokwasów) (E6) : 100,0 manganu (dwutlenku manganu (II) – Chelat manganu (II) ami bez kwasów) (E5): 40,0 jod (jodan wapnia) (3b201): 1,50 selen (Selenin sodu) (E8): 0,20. SKŁADNIKI ANALITYCZNE (%): białko: 25,0; tłuszcze: 15,0; popiół 7,9; włókno: 3,5; wilgoć: 9,0; wapń (Ca): 1,6; fosfor (P): 1,3.
Polecam Waszej uwadze stronę internetową petvita.com.pl - jest czytelna, przejrzysta i zawiera najważniejsze informacje dotyczące marki Petvita, w tym także skład pozostałych wariantów smakowych.


Granulki karmy wielkościowo są w sam raz - nie za duże (co mogłoby zniechęcić rudzielca, który hołduje przekonaniu, że im mniejsze granulki, tym lepiej), nie za małe (Mango rozgryza je, nie połyka ich w całości). Nie pachną zbyt intensywnie (wręcz przeciwnie, posiadają delikatny, niedrażniący zapach), są lekko tłustawe.


Karma sucha prawdopodobnie nigdy nie będzie stanowiła podstawy diety Mango, a jedynie jej urozmaicenie i wzbogacenie. Czy tego chcę, czy nie, nie mogę zaniechać żywienia rudego jedzeniem gotowanym/karmą mokrą, bo prędzej czy później (raczej ta pierwsza opcja) zacząłby urządzać strajki głodowe. Nie zmienia to faktu, że Petvita przypadła whippetowi do gustu. Oczywiście mogło być lepiej, ale jako iż to karma sucha, nie stawiam jej zbyt wysokich wymagań, jeśli chodzi o smakowitość. Do szczęścia wystarczy mi fakt, że Mango w ogóle chce ją jeść. I że przyswaja ją dobrze - a tak się właśnie dzieje. Podsumowując: jestem zadowolona.


Wszyscy o tym piszą, musiałam napomknąć i ja. Wspaniale byłoby, gdyby opakowanie posiadało zamknięcie strunowe lub na suwak - znacząco ułatwiłoby to przechowywanie karmy. Na szczęście jest to w zasadzie jedyna rzecz, którą mogę Petvicie zarzucić.

Cena: 79 zł za 2,5 kg (krakvet.pl)


niedziela, 5 marca 2017

Hau, hau, haul! Styczeń/luty 2017


Styczeń i luty były miesiącami obfitującymi w zakupy, prezenty, nagrody i rzeczy do testów. Postanowiłam zgromadzić to wszystko w jednym miejscu i tak oto jest - haul styczniowo-lutowy!
Miłej lektury!

Zakupy


Szarpak z króliczego futra firmy SZarpaki FUtrzaki, który ma spore szanse, by stać się ulubioną zabawką Mango.


Etui na telefon (razy dwa) oraz skarpetki firmy PupiLu - kocham! Kupione bardzo spontanicznie, ale nie żałuję tej decyzji!


Karma mokra Scheriza (11 puszek) - duża różnorodność smaków, fajny skład, cena adekwatna do jakości... To lubię!


Czasopisma o tematyce kynologicznej (czekam jeszcze na Dog&Sport).

Nagrody


Szarpak ze sztucznego futra (z konkursu u Rozy) - jest genialny, pańcia Rozy zdecydowanie ma talent!


Obróżka, dwie zabawki i smycz automatyczna (z konkursu organizowanego przez czasopismo Mój Pies i Kot). W konkursie do zgarnięcia była nagroda-niespodzianka. Wzięłam udział, wszak uwielbiam niespodzianki. Bardzo się zawiodłam. Obróżka to chyba jakiś żart; jest o wiele za mała - Mango nawet w wieku dwóch miesięcy nosił większą (nieznacznie). Kurczak - typowa zabawka rodem z zoologa - podbił psie serce. Niestety Mango dosyć szybko pozbawił go głowy. Mycha przeciwnie - jest cała i zdrowa, jednak wynika to z braku zainteresowania ze strony rudzielca, który nie chce się nią bawić. Obecność smyczy w paczce bardzo ucieszyła moją mamę, ponieważ wyprowadza ona Mango głównie na automacie; ja preferuję smycz tradycyjną. Powinnam być zadowolona - smycze automatyczne mają to do siebie, że łatwo się psują, więc dobrze jest mieć jakąś na zapas. Nagroda co prawda bardzo praktyczna, jednak nie sprawiła mi radości. To trochę tak, jakbyście dostali na urodziny... nie wiem, zestaw sztućców. Noże, widelce i łyżki przydają się w życiu codziennym, ale czy taki prezent by Was ucieszył? Być może. Mnie nie. (Tak, wiem, głupi przykład, to przez brak weny).
Moim zdaniem organizatorzy mogli się bardziej postarać.


Książka Fitness z psem (z konkursu organizowanego przez czasopismo Przyjaciel Pies) - jeszcze nie zaczęłam czytać, ale zapowiada się nader interesująco.


Smakołyki Let's Bite (z konkursu organizowanego przez firmę Brit). Przysmaków nigdy dość (co z tego, że kończy mi się już miejsce w szafce).


Karma sucha Orijen (2,27 kg) oraz przysmaki Meat Hit (z konkursu organizowanego przez Kreatywnie z psem) - zarówno karmę, jak i ciacha mogę Wam z czystym sumieniem polecić.


Torba firmy DekumDekum (z konkursu organizowanego przez czasopismo Mój Pies i Kot). Pierwsza myśl po ujrzeniu torby: Dlaczego akurat buldog? Druga myśl po ujrzeniu torby: Ależ ona duża! Ogromna! W sumie niewypał, ale lepszy rydz niż nic.


Smakołyki firmy Fish4Dogs (kalmary, kałamarnice) oraz próbki karm/przysmaków (z konkursu organizowanego przez czasopismo Dog&Sport) - Mango jeszcze nie próbował, ale podejrzewam, że będzie szał!


Syrop Apto-flex firmy Aptus (z konkursu u Hapsa). Dzięki niemu przekonałam się do psich syropów.

Produkty do testów


KrakVet Natural Snack (recenzja: klik) - smaczne i zdrowe psie przekąski. Polecamy!


Comfy Snacky Strawberry, Comfy Plug Snack, karma mokra Evanger's (recenzja: klik) oraz przysmaki dentystyczne (recenzja wkrótce) - testujemy dla sklepu internetowego fera.pl.


Produkty firmy Scanvet - jestem pozytywnie zaskoczona ilością gadżetów w paczce. Co do suplementów - testy trwają.


Identyfikatory i zawieszki marki Wystrój Zwierza - małe cudeńka! Kocham, kocham i jeszcze raz kocham!
Testujemy od niedawna.


Karma sucha Petvita (10 kg). Nie wierzycie własnym oczom, prawda? Tak, Mango pierwszy raz w historii został testerem karmy suchej. Więcej informacji niebawem.

Inne


Kalendarz, wizytówki i kartka z życzeniami noworocznymi - przemiły prezent od pani Natalii (Mundo Galgo). Bardzo dziękuję!
I tak, pies na wizytówkach to Mango!


Piękne psy. Ilustrowana historia ras - urodzinowy prezent od rodziców (wybrany przeze mnie). Pięknie wydany album, fotografie zwalają z nóg. Bardzo polecam!


Liker (rozmiar M) - prezent dla osób, które zamówiły prenumeratę czasopisma Dog&Sport na 2017 rok. Gdyby była taka możliwość, poprosiłabym o rozmiar S, ale siódemka też nieźle się sprawdza.

Nie na temat, ale po prostu nie mogłam się Wam nie pochwalić:
1) pracujemy w rozproszeniach i nad przywołaniem i widzę ogromne postępy;
2) parę dni temu trenowaliśmy dogfrisbee; Mango był niesamowicie zaangażowany, praca nad motywacją (i nie tylko) rzeczywiście daje efekty;
3) rudy nauczył się trzymać przedmioty w pysku na komendę. No dobra, póki co tylko jeden przedmiot - paczkę chusteczek. Słowa kluczowe: póki co. Jestem bardzo dumna, sporo psów ma z tą sztuczką problem, a u nas obyło się bez większych zgrzytów. Moje zdolne dziecko!