środa, 2 sierpnia 2017

Fotozeszyt Saal Digital - recenzja


Jakiś czas temu recenzowałam dla Was fotoksiążkę. Określiłam ją jako świetną alternatywę dla tradycyjnego albumu. Oczywiście podtrzymuję te słowa. Ostatnio w moje ręce wpadł kolejny produkt firmy Saal Digital - fotozeszyt, który jest z kolei fajną, tańszą alternatywą dla fotoksiążki. Jeśli chcecie, by uchwycone na zdjęciach wspomnienia stały się nieco bardziej namacalne, polecam zakup jednego z wyżej wymienionych przedmiotów.
Miesiąc temu na blogu pojawiła się recenzja fotoksiążki Saal Digital. Dzisiaj pod lupę wezmę fotozeszyt tej samej firmy.


Fotozeszyt Saal Digital - test
Proces tworzenia swojego fotoproduktu opisałam już przy okazji recenzji fotoksiążki. Pozwólcie, że zacytuję. Fotozeszyt projektujemy przy pomocy bezpłatnej aplikacji (do pobrania na stronie saal-digital.pl). Wybieramy format, decydujemy o ilości stron [...]. Następnie zabieramy się za przygotowanie projektu. Możemy skorzystać z jednego z gotowych szablonów lub stworzyć własny. Reasumując, klient ma stuprocentowy wpływ na efekt końcowy.
Zamówienie złożyłam w poniedziałek, w czwartek zeszyt był już u mnie. Jestem pod wrażeniem - w końcu produkty firmy Saal Digital wysyłane są aż z Niemiec!
Fotozeszyt zdecydowanie cieszy oko, mogłabym go oglądać bez przerwy. Zdjęcia zaskakują intensywnością kolorów i ostrością. Strony są przyjemne w dotyku oraz dosyć grube, zabezpieczone matową folią ochronną i połączone wysokiej jakości spiralą, która umożliwia wygodne obracanie ich o 360 stopni bez niszczenia papieru. Naprawdę świetna sprawa - polecam!



4 komentarze:

  1. Coraz bardziej mi się podoba taka opcja. Hmm może by tak zebrać najładniejsze zdjęcia Emeta w jednym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pięknie Ci wyszedł. Firmę Saal Digital znamy i polecamy!
    Niedługo u nas recenzja, tylko, że fotoksiążki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też musimy spróbować, to świetna alternatywa albumu, a ja mam fajny pomysł na pamiątkę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele pozytywnych opinii jest na temat tej firmy i aż mnie coraz bardziej kusi by również zebrać Irona zdjęcia w jednym miejscu :D

    OdpowiedzUsuń